W mętliku obecnych zdarzeń, pragnę być niewidzialny. Świat krzyczy o swoim końcu, a tak na prawdę ziemia ma nas w zadku, lepiej jej będzie bez nas. Nie świat krzyczy, a wystraszone i niezorientowane aglomeracje komórek, które wykształciły nadrzędny organ do sterowania procesami fizjologicznymi.

Nie moi drodzy, świat się nie skończy, a zamknie się to coś co zbudowaliście, uważając się za jego punkt środkowy. Wybrano miliardera na wodza narodu, a i tak mówią, że on zniszczy banksterie i wyprowadzi Amerykę z kryzysu. Człowiek, który zbudował swój majątek na kredytach z tych samych banków z jakimi ma niby walczyć i niszczyć elity, ma teraz być sprawiedliwym i wiarygodnym prezydentem molocha na glinianych już nogach. Człowiek, który jest  manipulantem i notorycznym kłamcą ma być wodzem. Takie rzeczy tylko w Ameryce!?

OJ chwileczkę, podleciał orzeł biały oskubany i wyszturchany, u nas ktoś taki już jest i niebawem temu orłowi obgryzie skrzydła. Coś jest na rzeczy z tym ptactwem. W Uni Donald, w USA Donald, w Polsce Kaczor. To taka zemsta kaczki na orle bieliku i białym naszym, za to że może wyżej latać.

Nie mniej, żona Billa chciała coś ugrać dla siebie. Mówią, że to był rozsądniejszy wybór – ale czy na pewno? Jak Pana szalona grzywka od razu można barwnie opisać, tak żona Billa jest jakaś taka bezbarwna, szara, sterowana by machać ręką tak by oczom wyborców ukazała się żelazna dama. Niestety Pani Thatcher była tylko jedna.

Znów jest wymiot pospolity, na to jak się wszystko psuje, social media pękają w krytyce dla decyzji bądź co bądź większości narodu. Bo jak mogli, no jak!? Demokracja – to jest właśnie równouprawnienie w decydowaniu o losach kraju. Teraz te wszystkie lewe skrzydła latające po social mediach powinny pokazać jak bardzo są TOLERNACYJNE – skoro tak kochają to słowo. Obecnie szerzą mowę nienawiści, z którą tak niby walczą – ale o podwójnych standardach człowieka można książki pisać.

Nic nie dzieje się przypadkowo w polityce na takich szczytach, nie ma możliwości pozostawienia wyników ślepemu losowi. Można się śmiać, iż żona Billa miała przewagę bo media były po jej stronie, bo celebryci i obecny szefu USiA z małżonką też byli za nią i teoretycznie ośrodek nerwowy również przemawiał u wykształciuchów za Panią H. Niemniej jednak powinno dać to do myślenia, że inne siły miały i mają wpływ na wynik. PR team, pana od grzywki dobrze widział jak go rozreklamować – on sam też tępy nie jest by widzieć co lepiej działa i gdzie jest głos włosów sztos.

System polubił populizm, bo retoryka gniewu jest najlepiej przyjmowana. Należy wykorzystać niezadowolenie do sprowokowania przewrotu, który tłumiony zostanie okrzyknięty wyzwoleniem. W książkach zaś napiszą by ludziom światła nie dawać do celi.

Pragnę być nienamacalny,

Ile byłbym winien za swoją wolność?

Można się dziwić zdzwionym ich naiwności. Pani H nie była żadnym gwarantem pokoju, nie jest nim też Pan od szalonej grzywki. Procesami prowadzącymi do konfliktów zbrojnych zarządza inne ciało, które coś musi rzucić podatnikom by mieli co robić i dalej płacili i brali kredyty.

Nasza mała USiA – Polska

Kochany kraju, wielkich królów i szemranych polityków niestabilnych psychicznie. Nie patrz w stronę Burgerów, a na Samogona zza wschodu. Uważaj bo jak tylko Burger zostanie zjedzony przez samego siebie, Samogon wyleje się ponownie na ulice.  Wnioskując po tym jak Niedźwiadek się uspokoił, widać tylko na to czeka by odzyskać co kiedyś zagrabił i mu wyrwano.

Smutek czuć w powietrzu, bo kończy się era kłamania w rękawiczkach. Zaczynamy nowy epizod tzw. lania wprost po ryju. Ciekawe jak wielką zabawę mają sterujący tym bajzlem. Można w sumie poczuć, jak wiele dziwnej przyjemności sprawia im wprowadzanie zamętu i potem patrzenie co się dalej będzie działo.

To jak wbijanie kija w mrowisko. Na początku mrówki biegają jak szalone atakują intruza, a komórki odpowiedzialne za kija, patrzą i podziwiają, śmiejąc się, iż głupie mrówki nie widzą ze to tylko kij. Potem mrówki zapominają i budują nowy tunelik omijając wcześniejszy kij po czasie traktując go jako część mrowiska. Jeszcze później budują w oparciu o kij nową cześć mrowiska i gdy przyjdzie ktoś inny i wyjmie kij wywoła ponownie zamęt. Tak się dzieje na FB, Ćwierkaczu itd. Najpierw idzie jakiś chłam w eter, obskoczą go mrówki, po czym zapomną, a jak się im chłam później zabierze to znowu się zapalą, bo to ich chłam już był.

Różnica miedzy działaniem komórek wbijających kij, a siewcami zamętu jest taki, iż kij wbija się bez konkretnego celu, a chłam się rzuca by manipulować. By uzyskać konkretny efekt, by kolejny chłam stał się prawdą, na której zbuduje się kolejny twór. Robi się to z tego samego powodu co wbija kij w mrowisko – BO MOGĄ.