Stłuczona żarówka rani palce, weźcie ubijcie na sztywną pianę – białka. Oczu ślady na gazetach, a pod ustami wysączone esencje pełnych palców trzymających tablet. Nie dowierzanie zasiane pod paznokieć boli jak dotykasz powierzchni skroni.

Sytuacja zabawnie odwrotna do sytuacji przy Hauptbanhof w Hamburgu czy Kolonii. Odwrotna do Szalejących ciężarówek (takie nowe zjawisko atmosferyczne). Niezbyt rozgarnięty osobnik kradnie picie, wrzuca petardę i się zapewne zdziwił jak poczęstowano go nożem zamiast „Kebsem”. Taki sposób na ukazanie wyższości człowieka ponoć rozumnego, nad niedorozwiniętym osobnikiem. Trzeba przyznać, że bardzo nowoczesne i postępowe podejście. Coś jak aborcja w zawiasach na 21 lat.

Pech chciał, że znów Tunezyjczyk jest winny śmierci Polaka. Może w Berlinie to też Polak obraził czymś Tunezyjczyka i z tego powodu go ubito i zabrano samochód? Może był sam sobie winien, któż wie? Tego już nie sprawdzono…

Sprawca zapewne był sfrustrowany i należy wybaczyć, bo w sumie to tradycja weihnachtsmarkt była mu zupełnie obca i pewnie nie wiedział, że uderzy w stragan, a za nim będą; no cóż ludzie bogu – ducha winni. Byleby być poprawnym politycznie i nie rasistą.

Umiejscowiony w agresji nasz rodzimy polny głupek i gromadka mu podobnych. Jak rzeczą „oświeceni” tzw. „bojówka PiS – u”; pokazała swój poziom intelektualny i chciała „ciapaków” ukarać… zapewne za wcześniejszy zamach w Berlinie. Nie wyszło, bo zasada działania obcych była inna. Miała być przecież tylko „Psiarnia” wezwana, a nie od razu, że nożem. No nie dogadali się chłopaki.

Usprawiedliwienia akcji trudno szukać u obu uczestników zajścia. Niemniej Polska to wciąż kraj gdzie w takich przypadkach powinno się wezwać policję. No w ostateczności dogonić sprawce i klepnąć w łeb – ale tylko klepnąć, nie dźgnąć. W sumie to teraz co się nie stanie z Tunezyjczykiem, chłop ma dość nieciekawą sytuację. Jak go wypuszczą to go znajdą koledzy ubitego. Jak w więzieniu posiedzi to też pewnie się znajdzie kilku niezbyt chętnych na wzbogacenie kulturowe.

Tak na marginesie to strach jechać do Tunezji i zapomnieć zapłacić za napój. A taki ładny kraj.

Tego co się stało winni są obaj. I nie wolno usprawiedliwiać ani jednego ani drugiego. A tu widać gówno burzę. Stało się i już – temat zamknięty.

Wkurza fakt, iż gdyby to była restauracja/bistro Polaka, któremu chuligan ukradł napoje, a ten go zabił w zamian za kradzież i petardę to żadne media by się nie zesrały tak rzadko jak to było/jest w tym przypadku. A wszyscy piewcy „oświeceni” czy też nie nawet by się nie odezwali obrzygując, kraj i siebie nawzajem.

To, że zaistniała sytuacja to idealna pożywka dla obu stron barykady lewej/prawej to już inna sprawa.

Dla „PiSozwolenników” kurs obrany by chłopców po chemioterapii promować – wyda się słuszny bo nie chcą Ciapatych czy innego koloru Nacji, gejów, lesbijek itd. w kraju „Katoli”. Dla „KODowców” i innych pochodnych, idealna sytuacja by znów na sztandar wrzucić „TOLERANCJA” i okazja do określenia jaki zjebany to kraj ta POLSKA, że rząd do dupy i tylko wcześniejszy był dobrym.

Tolerancja i zrozumienie różnic jest możliwe np. gdy przestępstwa białego, czarnego, żółtego, śniadego i jakie tam jeszcze są odcienie skóry, będą tak samo traktowane i nie będzie robionej medialnej sztucznie papki/nagonki.

To samo się tyczy ogólnych zasad życia – WSZYSTKICH RÓWNO.

Ty mi dobrze to i ja Ci dobrze, Ty mi źle to oczekuj odwetu.

Nagle chce się zmusić białasów do tego by wypieli dupy dla każdego innego koloru, bo wtedy to jest okazanie tolerancji. Skoro czarni czy śniadzi itd. traktują białych w sposób gorszy od swojego koloru są takimi samymi RASISTAMI.

No i nie zapomnijmy o :

Gejach i lesbijkach, którzy swoja orientację potrafią wykorzystać jako pretekst do krzyczenia o dyskryminacji. To działa w obie strony, heteryk/heteryczka też się poczuje dyskryminowany/na gdy w pracy wybiorą lesbijkę na lepsze stanowisko, bo w ciąże nie zajdzie.

Heterykach, którzy uważają, że im się należy bo tak jest od lat.

O bogatych i biednych.

Żydach, o tak o nich też nie zapominajmy, zrobili z holokaustu religię, a pucz czerwonych Khmerów, czy pogromy rodowitych amerykanów, czy mordy Aborygenów i wiele innych okropieństw – zostawiono jako ciekawostkę dla co bardziej zainteresowanych, brutalnością ludzi.

Z taką samą czcią i szacunkiem należałoby uhonorować i tamte zbrodnie. Powinny być tak głośno omawiane jak holokaust. Poza tym w obozach nie tylko ginęli żydzi.

Cóż… ludzie to podłe stworzonka, zobaczmy ile nienawiści jest w zwykłych komentarzach:

„dobrze idiocie, że zginął”; „precz z ciapatymi, won z hołotą z mojego kraju”; „jak prowokował to zasłużył na taki los”; „islamiści pierdoleni”(przykładowe komentarze wzięte z różnych stron bogatego netu dotyczącej niedawnej akcji) – mowa nienawiści z obu stron.

Wtedy dopiero będzie normalnie jak zrozumie się, iż ludzie powinni szanować swoje odmienności bez wywyższania.

Ale tego należy uczyć dzieci bo my już nie damy rady się zmienić.

To co jest teraz do niczego nie prowadzi.

Pokaleczone ciała, bez ducha

Pokaleczone dusze bez ciała.