Zostałem nominowany do „Liebster Blog Award”. Mówię sobie łał, ale żeby aż tak było za co?!. Przejrzałem swoje zapiski od początku i…. dobry Boże, jaki ja bywam monotematyczny.

No nic jak mus to mus więc niebawem pojawi się wpis z logo LBA, no i odpowiedzi.

 

A w między czasie,

spoglądam na zewnątrz, gdzie liście ścielą

łoże kilku zmęczonym drzewom. umila

czas chwila z muzyką Estas Tonne,

gdzie każde uderzenie w strunę strąca

kolejny trud dnia tego teraz i tego następnego.

widząc jak wiatr tańczy niczym rycerz Prokofiewa

tuż na początku, by pod sam koniec

zbliżyć się do łagodności i gracji, chcę

by każdy liść miał swój udział w „danse macabre”

tuż przed zimą.

umieram z gorączką wyobraźni.

 

Miłego  dnia.