untitled

 

Od jakiegoś czasu kursuje w internetach łańcuszek szczęścia pod nazwą LIEBSTER BLOG AWARD, jako wyraz uznania blogerów dla blogerów za ich blogową twórczość, uwarunkowany pewnymi zasadami, przedstawionymi w kilku wariantach, które zebrałam w tzw. całość.

Jeśli zostałeś nominowany do nagrody The Liebster i chciałbyś ją zaakceptować, napisz post na temat nagrody Liebster, w której:

1. Podziękuj osobie, która wyznaczyła Ciebie i zamieściła link do Twojego bloga, na swoim blogu.
2. Skopiuj i wstaw nagrodę do swojego bloga.
3. Opublikuj pytania, zadane przez osobę, która Ciebie wyznaczyła.
4. Opublikuj odpowiedzi na zadane pytania.
5. Nominuj blogi, które według Ciebie zasługują na wyróżnienie, mające mniej niż 1000, w innym wariancie – mniej niż 3000, zwolenników.
6. Nominuj 5, a w innym wariancie – 11, blogów.
7. Powiadom te osoby/blogi, że zostały przez Ciebie nominowane do nagrody Liebster i udostępnij im link do swojego posta, aby mogli zapoznać się z zadanymi przez Ciebie pytaniami.
8. Osoba nominowana powinna podać zasady nominacji.
Nie wolno nominować bloga, który Ciebie nominował.

Wśród zaprzyjaźnionych blogerów przyjęła się forma nominacji 1 bloga.

****

Ucieszył mnie fakt nominacji do LBA i wszystko było by cudownie, gdyby nie to, iż zdałem sobie sprawę, że nie bardzo mam kogo nominować dalej – autorzy, których odwiedzam już się w to bawili lub nie są zainteresowani zabawą.

Zatem jeżeli ktoś odwiedzający mnie by chciał przyjąć na swoje barki nominacje ode mnie z chęcią to uczynię, ale dopóki dopóty to się nie stanie na mnie łańcuszek zostanie przerwany.

 

Dziękuję autorce bloga „Kobieta – nie – typowa”, za częste odwiedziny i wsparcie komentarzem fundamentów czy to wiersza czy większego zlepku słów.

 
http://kobieta-nie-typowa.uchwycone-chwile.pl

Oczywiście bardzo dziękuję za Twoją nominację i rzetelnie odpowiem na zadane pytania. Chociaż tyle zrobię jak nie mogę przekazać nominacji dalej.

****

Oto moje pytania:
1. Czy masz swój autorytet, jeśli tak to kto nim jest?

Nie chcę polegać na jednym autorytecie, to by znaczyło, iż akceptuję dobre jak i złe strony danego wyznacznika moralnego itp.  Również pomijam tu fakt, iż musi być to człowiek, który wcześniej wydeptał kawałek swojej ścieżki. Czasem wpisuję w swój zeszyt moralny jedno zdanie lub założenie religijne, etyczne czy inne i tworzę zlepek czegoś co można by nazwać zbiorowym autorytetem. Chociaż już wtedy traci to nazwę autorytetu, a staje się takim chyba moim dekalogiem.

2. Czy na tematykę Twoich wierszy miały wpływ jakieś konkretne zdarzenia?

Nie zastanawiałem się nad tym co mnie pcha do napisania kilku wersów. Po prostu siadam i piszę nim wena mi ucieknie. Wynika z tego, że muszę być stymulowany jakimiś bodźcami, zdarzeniami które splatają się w kilka literek.

3. To mnie nurtuje od dawna. Dlaczego pierwsze swoje wiersze – moim zdaniem znakomite – uznałeś za niedojrzałe???

Tak na prawdę to nie były moje pierwsze wiersze.

Pierwszy „wiersz” napisałem chyba mając 8 lat i chyba był o szukaniu szczęścia …co jest smutne bo 8 latek chyba powinien mieć inne tematy do opisywania. Wiersz spłonął na ołtarzu dorastania, już nie pamiętam jego treści… czy to znaczy, że znalazłem to o czym pisałem – nie wiem.

Dlaczego uznałem tamte wiersze za niedojrzałe – dobre pytanie – lubię je, ale z czasem wydały mi się wtórne. Poza tym trochę się na nie obraziłem, że nie znajduje w nich tego co skłoniło mnie do ich napisania gdy je czytałem. Stąd uznałem, że schowam je z powrotem do szuflady.

W sumie obecne wiersze na „fejsiku” to też bardziej wersje robocze :P

Mam nadzieję, iż odpowiedzi satysfakcjonują.

Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za nominację.